– Poziom edukacji seksualnej w naszym kraju pozostawia wiele do życzenia. Nastolatki, choć nie tylko, w dalszym ciągu przede wszystkim poszukują odpowiedzi na nurtujące ich pytania związane z cielesnością i seksualnością w Internecie. Niestety, sieć pełna jest różnego rodzaju szkodliwych mitów
Tak! dla edukacji seksualnej. Zapraszamy na kolejny cykl szkoleń dla przyszłych edukatorek i edukatorów seksualnych. Szkolenia mają na celu wykształcenie kadry, która mogłaby w przyszłości realizować autorski program edukacji seksualnej. Pierwszy etap kolejnego cyklu szkoleń odbędzie się w dniach 09 – 10.10.2021 r. w godz. 10.00
Od księży do eugeników. Już przedwojenna Polska borykała się z problemem niedostatecznej edukacji seksualnej. Nie za bardzo wiedziano, jak powinno wyglądać kształcenie w tym zakresie, ale rozumiano, że młodzieży nie da się trzymać pod kloszem. Dużym zwolennikiem nauczania o życiu płciowym był Kościół katolicki.
Co o edukacji seksualnej myślą rodzice? Dagmara Maciuszko, mama dwójki dzieci przyznała, że w XXI wieku edukacja seksualna powinna być obowiązkowym elementem w każdej szkole. Ponadto dodała, że lekcje nie powinny polegać na jednorazowych spotkaniach, lecz na przemyślanym, spójnym programie rozłożonym na lata.
Dodatkowe informacji o szkoleniu udzielane są pod numerem telefonu 601 790 779 lub 500 232 832 oraz mailowo: szkolenia@pro-psyche.pl (temat wiadomości proszę rozpocząć od „WES 2018” …). Zapraszamy na praktyczne szkolenie z zakresu pracy z grupą młodzieży w obszarze szeroko rozumianej edukacji seksualnej i promocji zdrowia seksualnego.
Przy wsparciu psychologów, pedagogów, ginekologów i seksuologów, stworzyliśmy program zajęć dydaktycznych dotyczących edukacji seksualnej, który traktuje tę problematykę całościowo: od jej biologicznego aspektu, przez psychologiczny do społecznego. Nasz program edukacji seksualnej jest wyjątkowy, ponieważ dotyka wielu dziedzin
U1CtE. W jaki sposób jest realizowana edukacja seksualna w Polsce? Czy zajęcia są obowiązkowe? Kto może uczyć przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie? Poniżej znajdziecie informacje na temat edukacji seksualnej w Polsce, o przedmiocie WDŻ, o podręcznikach, a także nasze komentarze oraz linki do źródeł i literatury. Podstawa prawna Prawna ścieżka zajęć z edukacji seksualnej w Polsce zaczyna się w roku 1993 wraz z uchwaleniem Ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Art. 4. 1. mówi o tym, że do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji. To właśnie na podstawie tej ustawy Ministerstwo Edukacji Narodowej ma obowiązek prowadzenia zajęć z edukacji seksualnej w szkołach, a rząd ma obowiązek co roku wydać sprawozdanie z wykonania wspomnianej ustawy. Kształt zajęć, ich organizacja oraz treść określane są rozporządzeniami MEN. Najnowsze rozporządzenie dotyczące zajęć z Wychowania do życia w rodzinie można znaleźć tu. To właśnie pod postacią tego przedmiotu MEN realizuje postanowienia Ustawy z 1993 roku. WDŻ – organizacja Zgodnie z reformą szkolnictwa zajęcia z WDŻ są realizowane w szkole podstawowej w klasach IV–VIII, w branżowej szkole I stopnia, w klasach I–III liceum ogólnokształcącego i w klasach I–III technikum. Na zajęcia w ciągu roku przeznacza się 14 godzin, w tym po 5 godzin z podziałem na grupy dziewcząt i chłopców – to są zapisy z rozporządzeń MEN. Zajęcia te są z zasady obowiązkowe, ale można wypisać z nich dziecko (lub siebie, jeżeli uczeń czy uczennica ma ukończone 18 lat). Uważamy, że zajęcia prowadzone są w niewystarczającym wymiarze czasowym. Często są traktowane “po macoszemu” – WDŻ pojawia się bardzo późno lub bardzo wcześnie w planie, w związku z czym wiele osób rezygnuje z uczestnictwa w tych lekcjach. Poza tym podział na grupy ze względu na płeć uważamy za zbędny – wiedza, którą otrzymują dziewczynki, chociażby o miesiączce, jest równie ważna dla chłopców. Oraz na odwrót – nie ma takiej wiedzy, która powinna być zastrzeżona tylko dla chłopców. WDŻ – podstawa programowa Podstawa programowa, która określa ramy nauczania tego przedmiotu, została zmieniona w 2017 i jest dostępna pod tym linkiem. Mamy ogromne zastrzeżenia do podstawy programowej. Autorzy i autorki podstawy skupili się głównie na pojęciu rodziny. W całym dokumencie słowo to pada 173 razy, natomiast seks tylko dwa (w kontekście cyberseksu i uzależnienia od seksu). Częściej jest mowa o seksualności, ale głównie w przypisach cytowanych podręczników. Antykoncepcja pojawia się bardzo rzadko, za każdym razem przeciwstawiona naturalnym metodom planowania rodziny, przyrównywana właściwie aborcji. Pomimo obecności takich punktów jak seksualność człowieka czy dojrzewanie, całość koncentruje się wokół z góry narzuconych wartości. Nie ma też ani słowa o orientacjach seksualnych! Uważamy, że przekazywanie dzieciom tak nacechowanej ideologicznie wiedzy, często niezgodnej z najnowszą wiedzą medyczną i zupełnie nieodpowiadającą potrzebom młodych osób jest krzywdzące i niebezpieczne. WDŻ – podręczniki MEN dopuścił jedną serię podręczników do WDŻ. Są to książki “Wędrując ku dorosłości” autorstwa Teresy Król, wyd. Rubikon. Treści zawarte w tych podręcznikach są przestarzałe, zaprzeczają faktom i szerzą mity oraz stereotypy. Jakie? Kobieta przedstawiana jest przede wszystkim jako matka, ale u mężczyzn nie akcentuje się roli ojcowskiej. Ponadto brakuje im obiektywizmu i są oparte w znacznej mierze na wierze katolickiej. Mało miejsca poświęca się cyberprzemocy i zjawisku sekstingu. Pełno zaś jest kuriozalnych stwierdzeń, np.: Dla wielu młodych ludzi masturbacja jest problemem; przyznają, że czują się z tym źle i chcieliby umieć się od niej powstrzymać. Nie dramatyzując problemu, dobrze byłoby potraktować go w kategoriach zadania: ‘Wiem, że to jest zachowanie niedojrzałe, chcę osiągnąć dojrzałość, więc podejmuję trud uporania się z nim’. Niektóre fragmenty są wręcz niebezpieczne, np.: Ginekolog to nie dentysta – regularne kontrole w Waszym wieku nie są konieczne. Jeśli dziewczyna czuje się zdrowo i ma kogoś zaufanego, kto odpowie na pytania czy rozwieje jej wątpliwości (najlepiej, by była to mama), wizyta jest niepotrzebna. WDŻ – osoby prowadzące zajecia Na forach internetowych dla nauczycieli jest od wielu lat sporo pytań na temat tego, kto może prowadzić zajęcia z WDŻ. § 6 Rozporządzenia MEN z dnia 12 sierpnia 1999 r. w sprawie sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym stanowi, że zajęcia mogą być prowadzone przez osobę posiadającą kwalifikacje do nauczania w danym typie szkoły, która ukończyła studia wyższe w zakresie nauk o rodzinie albo studia podyplomowe lub kursy kwalifikacyjne zgodne z treściami programowymi zajęć w kontekście rozporządzenia o kwalifikacjach nauczycieli. To stanowi pewne pole do interpretacji, dlatego że kursów i studiów z zakresu edukacji seksualnej jest na rynku całkiem sporo, nauczyciele zaś mają wątpliwości, które z nich ostatecznie dadzą im wymagane uprawnienia. Za zatrudnienie osoby i ocenę tych kwalifikacji odpowiada ostatecznie dyrekcja szkoły. Z naszych raportów wynika, że najwięcej – 31% – osób prowadzących WDŻ to nauczyciele i nauczycielki biologii, przyrody lub ekologii. Kolejne 20% – historii, WOS-u, WOK-u lub zajęć artystycznych; 16% – nauczyciele WDŻ; 12% – religii. Czytaj więcej:
Brytyjski Department for Education zamierza rozszerzyć zakres edukacji seksualnej. Chłopcy i dziewczynki w wieku już czterech lat mieliby się uczyć o takich pojęciach, jak "zgoda na współżycie", "gwałt" czy "sexting".Jak donosi "The Guardian" jeszcze w tym tygodniu rozpoczną się konsultacje dotyczące zmian w edukacji seksualnej. Department for Education zamierza wprowadzić zmiany w programie, który obowiązuje od 2000 roku. Według relacji brytyjskich mediów problematyka dotycząca skomplikowanych relacji damsko-męskich ma się pojawiać jeszcze wcześniej, bo już na etapie primary Seks-skandal z polskim ginekologiem w roli głównej - 71-lekarz dopuścił się "haniebnego" zachowaniaWśród dyskutowanych treści, które mogą znaleźć się już wkrótce szkołach, pojawiają się tematy związane z prawami odnośnie własnego ciała oraz odpowiedzialności i szacunku wobec cielesności innych, zarówno w internecie, jak i życiu codziennym. Później dzieciaki miałyby uczyć się o takich rzeczach, jak obopólna zgoda na współżycie, gwałt, wymuszanie seksu czy niektórych zjawiskach, które pojawiają się w nowoczesnym, cyfrowym świecie, takich jak sexting czy "revenge porn"."To istotne, żeby każde dziecko poznało swoje prawa w tym względzie" - komentował Damian Hinds, minister edukacji. "Ważne, żeby miały świadomość tego, że nic nie może stać się bez ich zgody. Nowy program ma nauczyć je rozpoznawania zagrożeń związanych z seksualnością".HMRC będzie miało dostęp do kont bankowych bez wiedzy ich właścicieli!Jeśli rzeczone zmiany wejdą w życie będzie to największa reforma w zakresie edukacji seksualnej, od momentu wprowadzenia tego przedmiotu do edukacji dyskusja nad ewentualnymi zmianami już budzi duże kontrowersje wśród rodziców na Wyspach. Widać wyraźnie, że Partia Konserwatywna chce, aby nasze dzieci jak najwcześniej były świadome pewnych zagrożeń związanych z seksualnością. Pytanie tylko czy to źle, czy to dobrze... Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Redaktor serwisuFanatyk futbolu na Wyspach, kibic West Ham United ciągle początkujący kucharz. Z wykształcenia polonista i nauczyciel, który spełnia się w dziennikarstwie. Pochodzi z Wieliczki, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2008 roku, gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi w Londynie. Zorganizowany, ale neurotyczny. Kieruje się w życiu swoimi zasadami. Uwielbia biegać przed wschodem słońca i kocha literaturę francuską.[email protected]Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]
brytyjski program o edukacji seksualnej